Sucha jezdnia, dobra widoczność i przyczepne opony nie zawsze wystarczą, by bezpiecznie pokonać jesienną trasę. O świcie warunki potrafią zmienić się na krótkim odcinku drogi: nawierzchnia, która wygląda na mokrą, może być pokryta niemal niewidoczną warstwą lodu. Do tego dochodzi nisko położone słońce, które oślepia kierowców, a przy dobrej pogodzie może skłaniać do mocniejszego naciskania pedału gazu.
Gdzie kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność?
Ryzyko rośnie zwłaszcza po deszczu i w czasie mgły. Przy temperaturze od 0 do -4°C, szczególnie podczas intensywnych opadów, na lodzie może utrzymywać się cienka warstwa wody. Taka nawierzchnia bywa bardzo śliska, choć jej wygląd nie musi ostrzegać przed utratą przyczepności.
Przymrozki najczęściej występują nocą i nad ranem. Oblodzenie może utrzymać się dłużej tam, gdzie droga pozostaje w cieniu, oraz na przeprawach przez rzeki. Dlatego poprawa pogody nie oznacza jeszcze, że cała trasa jest równie bezpieczna.
Policjanci przypominają, że o skutkach poślizgu często decydują prędkość i odległość od poprzedzającego pojazdu. Dostosowanie tempa jazdy do warunków oraz zachowanie większego odstępu dają kierowcy więcej czasu na reakcję, gdy przyczepność nagle się zmniejszy.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Kłodzku – Portal polskiej Policji
