Szczeliniec Wielki to najwyższy punkt Gór Stołowych – 919 metrów nad poziomem morza, co czyni go jednym ze szczytów Korony Gór Polski. Ale wysokość to nie wszystko. To miejsce zachwyca przede wszystkim tym, co kryje w swoim wnętrzu: skalny labirynt pełen wąskich szczelin, fantazyjnych formacji piaskowcowych i tarasów widokowych, z których rozciągają się panoramy aż po Karkonosze i czeskie pasma górskie.
Wycieczka tutaj to coś więcej niż zwykłe wejście na szczyt. To przygoda przez wnętrze góry.
- niesamowity skalny labirynt
- zapierające dech w piersiach widoki
- unikalne formacje skalne
- schronisko przy krawędzi urwiska
- limitowane bilety online
Jak wygląda trasa na Szczeliniec Wielki z Karłowa
Najpopularniejszy szlak rozpoczyna się w niewielkiej wsi Karłów, która od XVIII wieku żyje turystyką związaną ze Szczelińcem. Najpierw czeka krótki spacer deptakiem z budkami oferującymi pamiątki i przekąski, potem brama Parku Narodowego Gór Stołowych. I tutaj zaczyna się prawdziwa wspinaczka.
Około 680 kamiennych schodów prowadzi stromo w górę. Schody te ułożył w 1814 roku miejscowy sołtys Franciszek Pabel – człowiek, który zakochał się w Szczelińcu i zrobił wszystko, by udostępnić go turystom. Dzięki niemu góra nie stała się fortecą wojskową, jak planował król Fryderyk Wilhelm II, tylko atrakcją turystyczną. I to od ponad 200 lat.
Podejście jest dość intensywne, ale schody mają różną wysokość i co jakiś czas pojawiają się miejsca na odpoczynek. Szlak prowadzi przez charakterystyczne formacje – między innymi przez Ucho Igielne, wąskie przejście między skałami. Po drodze mijają się tłumy turystów, bo trasa jest jednokierunkowa podczas wejścia.
Schronisko PTTK i tarasy widokowe
Po około 40-50 minutach marszu schody wyprowadzają na tarasy widokowe, gdzie stoi Schronisko PTTK „Na Szczelińcu”. To jedno z najpiękniej położonych schronisk w polskich górach – dosłownie przyczepione do krawędzi urwiska. Widok stąd zapiera dech: czeskie Broumovské stěny, Karkonosze, Góry Sowie, a u stóp rozciąga się dolina z maleńkimi domkami Karłowa.
W schronisku można zjeść coś ciepłego, wypić kawę czy herbatę, a nawet przenocować – choć na nocleg trzeba rezerwować miejsce z wyprzedzeniem. Tutaj też znajduje się kasa, gdzie należy okazać bilet na trasę turystyczną. Od pewnego czasu bilety są limitowane i trzeba je kupować online przed wizytą.
Płatna trasa turystyczna – serce Szczelińca
Za schroniskiem zaczyna się prawdziwa atrakcja – około 1,5-kilometrowa trasa turystyczna prowadząca przez labirynt skalny. To tutaj dzieje się magia. Wąskie przejścia między pionowymi ścianami piaskowca, ciasne zakamarki, gdzie trzeba uważać na głowę, drewniane kładki wiodące nad przepaściami.
Trasa prowadzi przez szereg nazwanych formacji skalnych – Ścieżka Skalnych Rzeźb to dwanaście różnych tworów, które wyobraźnia ochrzcila różnymi imionami. Jest Małpolud, Fotel Pradziada, a najważniejszy punkt to Tron Liczyrzepy – najwyższy punkt całego masywu, do którego prowadzą metalowe schody z kratkowaną nawierzchnią.
Najgłębsza szczelina na trasie to Piekiełko – prawie 20 metrów głębokości. W niektórych latach śnieg zalega tam nawet do czerwca. Zimą odcinek ten jest zamknięty i obowiązuje objazd.
Cała trasa turystyczna to pętla – po przejściu przez labirynt schodzi się innymi schodami z powrotem do punktu wyjściowego w Karłowie. Łącznie cała wycieczka (wejście, zwiedzanie szczytu i zejście) zajmuje od 2,5 do 3 godzin, choć można zostać dłużej, delektując się widokami i atmosferą.
Dla kogo jest Szczeliniec Wielki
To miejsce sprawdzi się praktycznie dla każdego. Rodziny z dziećmi? Jak najbardziej – nawet kilkuletnie dzieciaki dają radę, choć trzeba mieć je na oku, zwłaszcza przy urwiskach. Cała trasa jest zabezpieczona barierkami, ale czujność nie zawadzi.
Osoby starsze też sobie poradzą, jeśli mają przyzwoitą kondycję – schody to schody, nie ma co ukrywać. Nie jest to trasa dla osób z niepełnosprawnością ruchową ani dla wózków dziecięcych. Miłośnicy gór znajdą tutaj coś innego niż typowe szczyty – to bardziej geologiczna przygoda niż alpinistyczne wyzwanie.
Na skałach można znaleźć wyryte daty i inicjały turystów sprzed 200 lat. Najstarsza zachowana inskrypcja to „IHSV 1576” na Fotelu Pradziada. Szczyt odwiedzali między innymi Johann Wolfgang von Goethe i John Quincy Adams, późniejszy prezydent USA.
Historia miejsca – od planów wojskowych do turystycznej ikony
Karłów powstał w 1730 roku z inicjatywy austriackiego arcyksięcia Karola VI Habsburga i otrzymał nazwę Carlsberg na jego cześć. Przez dziesięciolecia Szczeliniec pozostawał niedostępny, aż pod koniec XVIII wieku zaczął przyciągać coraz więcej ciekawskich.
Przełom nastąpił, gdy król Fryderyk Wilhelm II zainteresował się górą jako potencjalnym miejscem na budowę fortu mającego chronić Śląsk przed Austrią. Franciszek Pabel, miejscowy sołtys, dostał zadanie zbadania terenu. Zamiast popierać militarne plany, zachwycił się pięknem miejsca i postanowił je chronić.
Własnoręcznie ułożył 665 kamiennych schodów prowadzących na szczyt, a gdy sytuacja polityczna się uspokoiła i plany budowy fortu upadły, Szczeliniec stał się atrakcją turystyczną. Król docenił wysiłki Pabla i nadał mu najstarszą w Europie nominację przewodnicką. Franciszek pełnił funkcję kasjera Szczelińca przez 71 lat – aż do końca życia, pobierając opłatę 4 srebrnych groszy od turystów.
Informacje praktyczne – ceny, godziny, dojazd
Dojazd: Najwygodniej dojechać własnym samochodem. Z Wrocławia prowadzi droga krajowa nr 8 przez Kłodzko – w Dusznikach-Zdrój trzeba skręcić lokalną drogą do Karłowa. Można też dojechać „Szosą Stu Zakrętów” (droga nr 387) z Radkowa do Kudowy-Zdrój.
Parking: W Karłowie jest kilka płatnych parkingów – zarówno większych, jak i u prywatnych gospodarzy. Opłata za cały dzień to około 15-20 złotych (w sezonie czasem więcej). Największy parking znajduje się tuż przy początku szlaku. W szczycie sezonu może być tłoczno, ale miejsce zwykle się znajdzie.
Bilety na trasę turystyczną: Wejście na szczyt jest bezpłatne, ale trasa turystyczna przez labirynt skalny jest płatna i biletowana. Bilety trzeba kupować online na stronie Parku Narodowego Gór Stołowych (pngs.gov.pl). Wejścia są limitowane, więc w sezonie wakacyjnym i weekendy warto rezerwować z wyprzedzeniem. Najlepsze godziny na zwiedzanie to poranek (8:00-10:00) lub popołudnie (15:00-18:00) – wtedy jest mniej tłoczno.
Ile czasu zarezerwować: Na całą wycieczkę (z parkingi na parking) warto przeznaczyć minimum 3 godziny. Jeśli ktoś chce spokojnie posiedzieć w schronisku, zrobić więcej zdjęć i nie spieszyć się, lepiej zaplanować 4-5 godzin.
Co zabrać: Wygodne obuwie sportowe to podstawa – klapki i sandały odpuszczamy. Woda i przekąski się przydadzą, choć w schronisku można coś kupić (gofry podobno pyszne). Latem warto mieć nakrycie głowy, bo na tarasach widokowych słońce mocno grzeje.
Toalety: Darmowe toalety znajdują się przy bramie wejściowej do parku (tam, gdzie zaczyna się i kończy trasa). W szczycie sezonu stan higieniczny bywa różny.
Dodatkowe atrakcje: Kilka kilometrów dalej znajdują się Błędne Skały – kolejny skalny labirynt, również biletowany. Obie atrakcje można zwiedzić w jeden dzień. Błędne Skały są nieco łatwiejsze i zajmują mniej czasu.
Szczeliniec Wielki to część Parku Narodowego Gór Stołowych. Tuż obok znajduje się Szczeliniec Mały – teren objęty ochroną ścisłą, wyłączony z ruchu turystycznego.
Góry Stołowe to nie tylko Szczeliniec. W okolicy warto zobaczyć też Skalne Grzyby, Kaplicę Czaszek w Kudowie-Zdroju czy sanktuarium w Wambierzycach. Ale Szczeliniec pozostaje główną gwiazdą regionu – i słusznie. Połączenie dostępności, piękna przyrody i unikalnego charakteru skalnego labiryntu sprawia, że to miejsce przyciąga tłumy. I naprawdę warto dołączyć do tego tłumu – najlepiej wcześnie rano, zanim wszyscy inni wpadną na ten sam pomysł.
